Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 listopada 2013

Bardzo trwałe, matowe pomadki Sleek Matte Me

Cześć,


Nadeszła jesień...pewnie niedługo spadnie śnieg więc zaczynamy cieplutko się ubierać i owijać wielkimi szalami :) Pewnie spotkałyście się z takim problemem, że chciałyście mieć pięknie pomalowane usta a przez te szaliki wszystko przyklejało się Wam do ust, a pomadka się rozmazywała?...no właśnie :) Dlatego też  dzisiaj mam dla Was recenzję trwałych pomadek, które być może podbija Wasze serca...i portfele :)


Miałam przyjemność przetestować aż pięć odcieni nowych pomadek w płynie firmy Sleek. Pomadki dotarły do mnie w odpowiednim czasie...ponieważ akurat wtedy przygotowywałam się do stworzenia wodoodpornego makijażu na potrzeby teledysku...nie miał być to zwykły makijaż wodoodporny...ale taki, który wytrzyma jakieś 2 godziny ciągłego kręcenia się w chlorowanej, basenowej wodzie :) to było wyzwanie...czerwone usta, które przetrwają takie warunki....udało mi się to osiągnąć właśnie przy pomocy czerwonej pomadki Matte Me :) Pokaże Wam oczywiście efekty końcowe po premierze teledysku ...


 Co do pomadek...nakładając je pierwszy raz na usta moja pierwsza myśl - "Bleeeeee....co to ma być ?";p ...serio :)...konsystencja farbki wodnej nakładanej na usta...zdecydowanie nie lubię takiego uczucia...ale po 3 sekundach zaczęło się dziać coś super :) Pomadka zaczęła zasychać i zrobiła się całkowicie matowa...- to nie było aż takim szokiem bo podobne działanie ma każda z trwałych pomadek....jednak są to kosmetyki z górnej półki:) Najlepsze w pomadkach Sleeka jest ta trwałość....bardzo ciężko ją zmyć! ....+ można obcałowywać wszystkich ile się chce ...buziaki od umalowanej dziewczyny przestaną być dla mężczyzn koszmarem ! :) Nie zostawicie już odbitego śladu ust na nikim :)

MOJA OCENA

Super trwałość porównywalna do pomadek z wyższej półki ! Mały minus ode mnie za lekkie uczucie ściągnięcia i wysuszenia ust...ale to w sumie idzie w parze z tą mega trwałością :)
A największy plus....SUPER CENA 26,90 zł !!!

Dostępne w sklepie internetowym alledrogeria.pl

Petal  - www.alledrogeria.pl/product.php?id_product=1168
Birthday Suit  - www.alledrogeria.pl/product.php?id_product=1169
Brink Pink  - www.alledrogeria.pl/product.php?id_product=1165
Party Pink  - www.alledrogeria.pl/product.php?id_product=1167
Rioja Red  - www.alledrogeria.pl/product.php?id_product=1166


Buziaki


Karolina

wtorek, 24 września 2013

Vintage Romance Sleek Make Up .... i mój debiut na YouTube ! :)

Cześć!


Dzisiaj mam dla Was niespodziankę...choć pewnie są wśród Was osoby, które widziały mój debiut na YouTube już wczoraj :)
Tak tak....nagrałam pierwszy w życiu filmik instruktażowy z makijażem krok po kroku :)

Postanowiłam pokazać Wam makijaż z najnowszych trendów jesiennych ...


 W nowej paletce Sleeka VINTAGE ROMANCE zakochałam się od razu ..jest od teraz moja ulubioną razem z AuNaturel :) Każdy z tych kolorów zostanie przeze mnie wykorzystany....ponieważ tą paletką  można wyczarować bardzo dużo makijaży- raczej wieczorowych niż dziennych ze względu na mocno połyskujące pigmenty :)
Jeśli podążacie za trendami w makijażu i chcecie, aby tej jesieni Wasz makijaż olśniewał wszystkich to koniecznie musicie kupić sobie tą paletkę ! Najpiękniejsza jest jak zwykle jej niska cena 37,49 zł
Dostępna w sklepie internetowym AlleDrogeria


 Drugą nowością Sleeka idealnie pasującą do paletki Vintage Romance jest róż Antique. Róż ma bardzo ciekawy odcień...taki przygaszony róż z domieszką brązu. Piękny, romantyczny efekt zarumienionych policzków ....idealnie podkreśli każdą retro stylizację i nie tylko :)

Cena różu  21,10 zł
Dostępny w sklepie internetowym AlleDrogeria


Jeśli chcecie zobaczyć jak wykonać ten makijaż krok po kroku to zapraszam do obejrzenia mojego pierwszego filmiku:)


Mam nadzieję, że filmik się Wam spodobał :) Obiecuje, że każdy następny będzie lepszej jakości, bo wiem, że wiele z takich technicznych rzeczy muszę jeszcze poprawić.....no cóż człowiek uczy się całe życie :)


Buziaki


Karolina

środa, 18 września 2013

Kolorki na ustach ! - czyli recenzja pomadek Sleek Lip 4 Palette :)

Cześć!


Dzisiaj post dla tych, którzy kochają makijaż ust :)
Trendy makijażowe na jesień 2013 to przede wszystkim mocno zaakcentowane usta...najlepiej w kolorze wina lub ciemnego brązu. Być może w moich dzisiejszych propozycjach znajdziecie coś właśnie dla siebie ..



Dzięki uprzejmości sklepu internetowego AlleDrogeria.pl  miałam przyjemność przetestowania trzech paletek pomadek do ust.

Waga netto: 5.4g
Termin trwałości: 18 miesięcy od otwarcia
Cena paletek 34,90 zł za sztukę


Testowanie zaczęłam od SHOW GIRL, ponieważ otrzymałam ją latem, a latem zawsze stawiam na soczyste kolory na ustach :)

 Paleta zawiera dwa mocno kryjące, trwałe i matowe kolory Lola i Dancer oraz dwie bardziej płynne i mocno błyszczące pomadki Vegas i Jewel. Trwałość tych dwóch ostatnich jest dużo mniejsza od tych matowych pomadek, ale uwielbiam je za to że można pięknie "polakierować" i wykończyć pomalowane już wcześniej usta matowym odcieniem :)
 Paletka dostępna TUTAJ

Następne dwie paletki są idealne na jesień w zależności od Waszych upodobań kolorystycznych.

Jeśli lubicie makijaż nude lub taki w naturalnych kolorach ziemi to pokochacie paletkę HAVANA.

 HAVANA zawiera dwie pomadki o satynowym wykończeniu Cookie i Creme Brulle oraz dwa bardzo błyszczące odcienie Rum i Frappuccino. Patrząc na te zdjęcia ust wyobraziłam sobie pyszny, gorący budyń czekoladowy....no i konieczna była przerwa w pisaniu posta na zjedzenie właśnie takowego :) Też macie takie skojarzenie?
 Paletka dostępna TUTAJ


No i przyszła pora na klasyka :) Kusząca czerwień na ustach! Osobiście zakochałam się w każdym z tych odcieni.

  Show Off to przepiękna, satynowa malina. Dita matowa klasyka lat 20'tych ,a Paris i Spotlight to najbardziej błyszczące, soczyste i kobiece odcienie. Satynową pomadką można ozdobić swoje usta na co dzień, a wieczorem wystarczy dołożyć na nie odrobinę błysku i można wyruszyć podbijać męskie serca :)
 Paletka dostępna TUTAJ


Podsumowując....chyba nie muszę Was przekonywać, że paletki są warte zakupu :) Śliczna, solidna paletka z lusterkiem i pędzelkiem...a w niej aż 4 odcienie pomadek za niecałe 35 zł.
A jeśli już wcześniej sie na którąś z nich skusiłyście to napiszcie mi proszę na, którą z nich i jakie są Wasze wrażenia :)

Korzystając z okazji przypominam Wam o moich konkursach z których można wygrać wspaniałe kosmetyki...Czekam na jeszcze więcej Waszych prac :) Po więcej informacji zapraszam Was na konkursowego posta



Dzisiaj ukazało się również nowe wydanie magazynu internetowego e-makeupownia, jeśli jeszcze nie widzieliście to zapraszam Was serdecznie....znajdziecie w nim aż 3 moje artykuły- makijaż Illemasqua, Mięta i róż- zgrany duet oraz Metamorfoza Beaty :)

Buziaki


Karolina


wtorek, 16 lipca 2013

Jak uzyskać efekt sztucznych rzęs? + recenzja zalotki Sephora i "rzęs w butelce"

Cześć!


Piękne, długie i grube rzęsy to marzenie każdej kobiety. Niestety wiele z nas użera się z wyblakłymi i krótkimi rzęsami.... kiedy to mężczyźni, którzy na to nie zasłużyli, mają takie piękne i czarne rzęsy :) WHY? GOD WHY? !


 Firmy od dziesiątek lat stają na głowach, żeby pomóc nam osiągnąć taki efekt na rzęsach, który nas zadowoli..... I bardzo dobrze bo co byśmy zrobiły bez tuszy do rzęs, odżywek, zalotek czy też innych cudów kosmetyki?

JA OSOBIŚCIE, BEZ POMALOWANYCH RZĘS CZUJE SIĘ NAGA! :)


Rzęsy pomagają nam w zbrodni doskonałej jaką jest uwodzenie :)....do popełnienia tej zbrodni potrzebna nam broń.....a jest nią ZALOTKA ! :)

Moje serce podbiła zalotka firmy SEPHORA. Cudnie podkręca rzęsy no i jest pięknie różowa .


Dodatkowym plusem tej zalotki jest jej solidne opakowanie z pleksi. Dzięki temu wygląda jak jakaś statuetka :) Nawet opakowanie można wykorzystać do przechowywania czegoś cennego w kuferku. Jak widać firma Sephora myśli o wszystkim :)


 ....A tak marnie wyglądają moje niepomalowane rzęsy....tragedia!
 Naturalne blondynki oraz kobiety z delikatną urodą i jasną oprawą oczu przeważnie borykają się z problemem jasnych rzęs. Zazdrościmy szczęściarom z czarnymi i gęstymi rzęsami :)



Nie ma tego złego co by makijażem nie dało się naprawić :)

JAK UŻYWAĆ ZALOTKI?


Aby pięknie podkręcić rzęsy trzeba najpierw użyć zalotki. Różne są szkoły w obsłudze zalotki...jedne mówią o podkręcaniu przed a inne po malowaniu. Ja zdecydowanie polecam tą pierwszą opcję. Używanie zalotki po pomalowaniu rzęs tuszem najczęściej kończy się posklejanymi rzęsami... no i zawsze upaćkaną zalotką :) Można bardziej podkręcić rzęsy ogrzewając zalotkę suszarką przez krótki czas, jednak ważne jest, aby sprawdzić jej temperaturę przed przyłożeniem jej do oka...ma być lekko ciepła a nie gorąca! Ja zalotki z Sephory nie muszę podgrzewać.... i tak pięknie podkręca rzęsy.
Wiele kobiet boi się zalotki bo uważają, że powyrywają sobie nią włoski. Bez obaw ...zalotka nie jest narzędziem tortur! :) Wystarczy, że otwartą zalotkę przyłożymy jak najbliżej powieki a następnie ją mocno zaciśniemy łapiąc pomiędzy gumeczki nasze rzęsy....Trzymamy zaciśniętą przez 10-20 sekund i powtarzamy tą czynność na drugim oku....gotowe :)


Po podkręceniu rzęs zalotką wystarczy wytuszować dokładnie rzęsy. obojętnie jakiego tuszu użyjecie...rzęsy i tak będą pięknie podkręcone.


 Różnica jest ogromna prawda? Moje oko nareszcie ma należyte "obramowanie" :)


Wśród nas są pewnie kobiety, które chciałyby żeby rzęsy były jeszcze bardziej spektakularne.
Specjalnie dla zwolenniczek efektu sztucznych rzęs firma DivaDerme stworzyła produkt LashExtender- Lashes in a bottle....czyli rzęsy w butelce :)
Ten produkt bardzo mnie zaciekawił ponieważ nie spotkałam się wcześniej z czymś takim. Nie jest to kolejny cudownie pogrubiający tusz do rzęs ale naturalne mikrowłókna, które otulają rzęsy i zwiększają ich objętość. Cos jak zagęszczanie metodą 1do1 ale szybsze i tańsze w wykonaniu.


 Opakowanie zawiera 9 ml produktu....wydaje się mało....ale mikrowłókien w tym opakowaniu są miliony! Starczy na bardzo, bardzo długo. Dodatkowo w opakowaniu znajdziecie mały pędzelek do usuwania drobinek, które opadną na policzki. Włoka zawierają także składniki odżywcze takie jak pantenol, witamina E i glinkę z Morza Martwego.


 JAK NAŁOŻYĆ RZĘSY W BUTELCE?



Najważniejsze jest, aby pamiętać o tym, że włókien nie można nałożyć na suche rzęsy. Najpierw trzeba na nie nanieść maskarę. Następnie na mokre jeszcze rzęsy nałożyć mikrowłókna. Warto okolicę pod okiem przykryć chusteczką lub jakąś inną podkładką, ponieważ włókienka się mocno osypują i bardzo ciężko jest je strzepnąć z twarzy pędzelkiem.


Kiedy już mikrowłókna przykleją się do naszych rzęs, trzeba je utrwalić nakładając kolejną warstwę tuszu do rzęs.

Oczywiście jeżeli chcecie, aby rzęsy były jeszcze dłuższe można czynność powtórzyć i nałożyć kolejną warstwę włókien. Ja nie przepadam za aż tak mocnym efektem sztucznych rzęs, ponieważ później ( z bliska ) rzęsy wyglądają trochę jak nogi pająka...a że pająków się panicznie boję to wole tego unikać :)
Jak widać ...już po pierwszej warstwie mikrowłókien rzęsy wyglądają spektakularnie.

Więcej o samym produkcie i jego aplikacji znajdziecie w sklepie internetowym alledrogeria.pl

CENA 49 zł



 Produkt bardzo ciekawy i fajny.... aczkolwiek wydaje mi się, że troszkę ciężko się go używa ze względu na "czystość". Przy dziennym makijażu, gdzie chcemy tylko wytuszować rzęsy ten produkt sprawdzi się idealnie jeśli najpierw zajmiemy się rzęsami, a później po dokładnym oczyszczeniu twarzy i upewnieniu się, że rzęsy się nie osypują, zajmiemy sie makijażem twarzy. Przy makijażu wieczorowym oka wydaje mi się, że taka kolejność również jest najlepsza...najpierw rzęsy, a dopiero później makijaż oczu i twarzy.

A tak w skrócie wygląda dzisiejsza metamorfoza moich rzęs :)

Podoba Wam się taki efekt? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii :)


Buziaki

Karolina

piątek, 17 maja 2013

Makijaż w Neonowych Kolorach- Sephora

Cześć!

 
...Ten makijaż mogliście jeszcze do wczoraj obejrzeć w internetowym magazynie e-makeupownia :)...teraz zaprezentuję Wam go tutaj :)
Mam nadzieję, że Was pozytywnie nastroi w ten pochmurny dzień :)

 Makijaż wykonałam na nowiutkiej paletce SEPHORA. Paletka zawiera trzy, żywe kolory: Pomarańcz (połyskujący), błękit (połyskujący) i fiolet (matowy). Trwałość cieni...świetna 6-7 godzin bez bazy :)

 Cudowne, żywe kolory zamknięte w eleganckiej palecie z lusterkiem. Paletka zawiera sprytny "kluczyk" którym można wyciągać cienie i wymieniać je na nowe ... uwielbiam takie ekonomiczne rozwiązania :)

 No cóż.....Wiosną trzeba troszkę poszaleć :)


 
Krok 1
Po zabezpieczeniu powieki bazą pod cienie, zewnętrzny kącik oka oraz załamanie oka przyciemniłam intensywnie fioletowym cieniem.


 

Krok 2
Czystym, szerokim pędzelkiem roztarłam granice wcześniej nałożonego cienia.

Krok 3
Od kącika wewnętrznego nałożyłam pomarańczowy cień łącząc go z fioletowym cieniem. Pomarańczowym kolorem zaznaczyłam również wewnętrzny kącik dolnej powieki.

 
Krok 4
Niebieskim cieniem podkreśliłam dolną powiekę wzdłuż linii rzęs łącząc go z kolorem pomarańczowym .
 
Krok 5
Fioletowym cieniem przyciemniłam niebieski cień w zewnętrznym kąciku dolnej powieki, dzięki czemu powstał kolejny kolor – granatowy


Krok 6
Czarnym cieniem narysowałam kreskę wzdłuż linii rzęs, natomiast miękką, czarną kredką przyciemniłam linię wodną oka.



Krok 7
Tuszem pogrubiającym wytuszowałam rzęsy, a dla lepszego efektu nakleiłam fantazyjne, sztuczne rzęsy w pasku.


 ...i efekt końcowy :) I co sądzicie o takich soczystych kolorach na oczach?



Poniżej dwa makijaże z artykułów, które możecie przeczytać w najnowszym wydaniu magazynu e-makeupownia

WSZYSTKO O KRESKACH str 54-55

MAKIJAŻ ŚLUBNY DLA BLONDYNKI str.30-33

Buziaki


Karolina

poniedziałek, 13 maja 2013

Romantic Art Make Up ... Sleek

Cześć!

„Romantyzm to bunt kwiatów przeciwko swym korzeniom. …..Brzozowski S "


Achhhh.....tak pięknie się nam zrobiło...toż to lato już nastało :)

…. no i zakwitły BZY...czyli nastał ten miesiąc w całym roku w którym jestem bezgranicznie szczęśliwa i wypoczęta, a w mojej głowie gromadzi się mnóstwo pomysłów :)

Ten piękny zapach bzu wprawił mnie w romantyczny nastrój.... w końcu maj to znakomity czas „do zakochania” :) ….

Dzisiaj mam dla was recenzje aż trzech kosmetyków firmy Sleek.


Pierwszym kosmetykiem, który przetestowałam jest paletka trzech róży Sleek Blush By 3 PUMPKIN 363. Opakowanie jest również piękne i solidne...tak jak wszystkie paletki tej firmy.... no i ma w środku lusterko! :) Paletka zawiera trzy odcienie mocno napigmentowanych róży: LATERN ( koralowy) zawiera maleńkie, połyskujące drobinki, SQUASH ( jasno różowy) oraz P PIE (pomarańcz)...te dwa kolory są matowe-bez drobinek. Kolory są soczyste i kuszące... idealne na wiosnę. Trwałość 8-10 godzin!

CENA 44 zł - dostępna w sklepie internetowym AlleDrogeria


 Do wykonania tego makijażu użyłam różu w odcieniu SQUASH....nałożyłam go na kości policzkowe kierując ku skroni, aby delikatnie połączył się później z fioletowym cieniem w zewnętrznym kąciku oka.


 Następnym kosmetykiem firmy Sleek jaki przetestowałam w tym makijażu to paletka z limitowanej edycji i-Divine Agua Collection LAGOON 845.

To, że uwielbiam paletki Sleeka za ich JAKOŚĆ I CENĘ to już wiecie z moich poprzednich recenzji, dlatego dzisiaj opowiem Wam o kolorach znajdujących się w paletce Lagoon :)
12 cieni: 3 są matowe, a aż 9 z nich jest perłowych. Ja do wykonania tego makijażu użyłam aż 7 z nich : białego perłowego OYSTER, jasnego fioletu REFLECTION, jasnego różu PINK JEWEL, jaśniejszego  fioletu NIGHT SKY, ciemnego fioletu DEEP WATER, oraz koralowego ARIEL.

CENA 32,90 zł dostępna w sklepie internetowym AlleDrogeria


Po zabezpieczeniu powieki bazą pod cienie rozjaśniłam wewnętrzny kącik oka perłowym cieniem OYSTER.

 Na środek powieki nałożyłam jasno fioletowy cień REFLECTION.

 Zewnętrzny kącik oka przyciemniłam cieniem PINK JEWEL połączonym z odrobiną cienia ARIEL....aby odcień różu wydawał się intensywniejszy.

 Czarnym cieniem BLACK PEAR narysowałam "lekko wygiętą" kreskę kierując się aż do skroni. tym samym cieniem wycieniowałam dolną powiekę oraz miejsce tuż pod czarną kreską.

  Ciemnym fioletem DEEP WATER roztarłam granice czarnego cienia na całej jego długości.

Następnie fioletowym cieniem NIGHT SKY połączonym z odrobiną cienia ARIEL roztarłam granice wcześniej nałożonego fioletowego cienia kierując się ku kości policzkowej.


Czarnym eyelinerem w pędzelku narysowałam nieco awangardową kreskę wzdłuż linii rzęs i wcześniej narysowanej cieniem czarnej kresce oraz drugą "po łuku" nad linią załamania się oka.

 Tym samym czarnym eyelinerem narysowałam drobne "zawijasy" i kropeczki na wycieniowanej na fioletowo powierzchni pod okiem. Wzory mogą być oczywiście dowolne...jakie Wam tylko wyobraźnia podpowiada :)
 Na zakończenie makijażu oka, wytuszowałam rzęsy oraz dla lepszego efektu nakleiłam sztuczne rzęsy w pasku :)

....Mam dla Was recenzję jeszcze jednego kosmetyku! To zupełna nowość...premiera odbyła się 8 maja! Ach jak ja uwielbiam takie nowości! :)
Sleek LIP 4 Lipstick Palette SHOWGIRL 857 to paletka która zawiera pomadki w 4 odcieniach! Paletka ma we wnętrzu lusterko i mały pędzelek do ust, dzieki czemu mozesz ją mieć zawsze przy sobie i wprowadzać poprawki :)
Dwie pomadki są bardziej "twarde" - odcienie VEGAS i JEWEL.....a kolejne dwie LOLA i DANCER to raczej farbki...bardzo gęste i mega mocno napigmentowane !

CENA....to jeszcze zagadka :)
.....
ale z pewnych tajnych źródeł wiem, że cena nie powinna przekroczyć 30 zł!

Tej paletki oczekujcie na AlleDrogeria.pl


 Ja do mojego makijażu ust użyłam dwóch odcieni pomadek. Najpierw kolorem DANCER przyciemniłam kąciki ust a następnie na środek ust nałożyłam pomadkę JEWEL....po prostu nie mogłam się oprzeć tym soczystym kolorom! :)
 Przesyłam Wam więc tego soczystego buziaka :*
Kolejne dni mają być upalne....korzystajcie więc z nich i łapcie te słoneczko podczas romantycznych spacerków :)

Buziaki

Karolina